Myjesz auto, bo za chwilę przyjdą mrozy, a samochód stoi pod blokiem? Zanim odjedziesz z myjni, wytrzyj do sucha gumowe uszczelki drzwi i okolice zamków. Woda, która tam zostanie, zamarznie w nocy i rano drzwi po prostu nie puszczą. Liczy się też kolejność: progi i nadkola najpierw, suszenie potem.
Najpierw sól: progi, nadkola i dolne krawędzie drzwi
Mycie przed zimowym postojem nie zaczyna się od maski i dachu. Najwięcej soli drogowej osiada nisko: na progach, w nadkolach i na dolnych krawędziach drzwi. W te miejsca przy każdej jeździe pryska spod kół błoto pośniegowe, które potem zasycha szarym nalotem.
Kłopot zaczyna się wtedy, gdy sól spotyka wilgoć i metal z uszkodzoną powłoką ochronną, na przykład w miejscu odprysku. Takie połączenie przyspiesza korozję. Dlatego dół auta myje się dokładniej niż resztę.
Rdza najczęściej rusza tam, gdzie nie widać jej przy zwykłym obejściu samochodu: na krawędziach nadkoli, pod plastikowymi osłonami, przy łączeniach elementów metalowych i w zakamarkach podwozia. Jeśli jeździsz po drogach posypywanych solą, opłucz także podwozie, a nie tylko boki.
Uważaj przy tym z lancą myjki. Mocnego strumienia nie kieruje się prosto w delikatne złącza elektryczne, popękane osłony ani w elementy, których producent nie przewiduje do takiego czyszczenia.
Dlaczego uszczelki i zamki trzeba wytrzeć do sucha?
Po myciu woda zostaje tam, skąd nie ma jak spłynąć: w gumowych uszczelkach, w szczelinach nadwozia, w odpływach i w zamkach. Wieczorem przychodzi przymrozek i ta woda zamienia się w lód. Rano guma trzyma się ramy, a drzwi nie chcą się otworzyć, choć pilot je odblokował.
Zimą auto szkodzi nie tylko sam mróz, ale przede wszystkim powtarzające się zamarzanie i odmarzanie wilgoci, która siedzi w uszczelkach i zakamarkach. Kilka minut ze ściereczką zaraz po myciu oszczędza wielu porannych zmagań z przymarzniętymi drzwiami.
Jak osuszyć auto po myciu
- Otwórz wszystkie drzwi i klapę bagażnika. Przetrzyj suchą ściereczką uszczelki zarówno na drzwiach, jak i na ramie nadwozia.
- Wytrzyj dolną krawędź drzwi od środka. Tam zbiera się woda, która spłynęła po szybie i blasze.
- Osusz okolice zamków i klamek. W tych szczelinach nie może zostać kropla, która w nocy zetnie się w lód.
- Sprawdź gumę w miejscu styku. Zamknij i otwórz drzwi jeszcze raz, a jeśli uszczelka nadal jest mokra, przetrzyj ją ponownie.
Gdzie postawić umyte auto bez garażu
Dobrze osuszony samochód łatwo popsuć złym miejscem postoju. Omijaj stanowiska, na których po opadach stoi kałuża. Podczas odwilży taka woda zamienia się w lód, a wilgoć utrzymująca się pod autem nie służy jego metalowym elementom.
- Wybierz utwardzoną, stabilną nawierzchnię, z której woda ma gdzie odpłynąć.
- Unikaj miejsc, gdzie przejeżdżające auta rozchlapują błoto pośniegowe, bo po kilku dniach progi znów będą w soli.
- Nie stawaj tuż przy budynku, z którego dachu może zsunąć się śnieg albo lód.
- Omijaj drzewa z martwymi lub uszkodzonymi konarami.
- Zostaw sobie przestrzeń, żeby obejść auto ze szczotką i bezpiecznie wyjechać.
Trawnik i miękki grunt odpadają, bo przy odwilży koła potrafią się w nim zapadać. Nie zastawiaj też drogi pożarowej ani miejsc przeznaczonych do zimowego utrzymania terenu. Wiata ograniczy ilość śniegu na dachu, ale nie zwalnia z mycia progów i suszenia uszczelek.