Odcinkowy pomiar prędkości karze od 11 km/h ponad limit. Przy 21 km/h to 300 zł i 5 pkt

28 października 2026

Bramownica z kamerami odcinkowego pomiaru prędkości nad drogą ekspresową
Spis treści

Spis treści

Wjeżdżasz na ekspresówkę, mijasz tablicę z informacją o odcinkowym pomiarze prędkości i zaczynasz liczyć w głowie, ile wolno. Konkret jest taki: system wysyła wezwanie dopiero wtedy, gdy twoja średnia z całego odcinka przekroczy limit o co najmniej 11 km/h. Typowy złapany kierowca jedzie ok. 21 km/h za szybko, a to 300 zł mandatu i 5 punktów karnych.

Od ilu km/h odcinkowy pomiar robi z ciebie sprawcę wykroczenia?

Próg podaje Główna Inspekcja Transportu Drogowego: OPP rejestruje naruszenie od 11 km/h ponad dopuszczalną średnią prędkość. Jeśli wyjdzie mniej, właściciel auta nie dostanie żadnego wezwania. To nie jest zachęta do jazdy „na styk”, tylko informacja, w którym miejscu system zaczyna działać.

Kłopot w tym, że kierowcy, którzy już wpadają, rzadko mieszczą się tuż nad progiem. Przeciętne przekroczenie zarejestrowane przez odcinkowe pomiary wynosi ok. 21 km/h. Przy takiej wartości kończy się na 300 zł mandatu i 5 punktach karnych, czyli kosztownej pamiątce z jednego przejazdu.

Skala nie jest mała. GITD policzyła, że w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. kamery OPP w całym kraju złapały 482 tys. kierowców jadących za szybko. Kontrolowanych jest 114 odcinków o łącznej długości ponad 670 km.

Hamowanie przy drugiej kamerze nic nie daje

Sam długo traktowałem każdą kamerę jak fotoradar: zwolnić, przejechać, przyspieszyć. Przy odcinkowym pomiarze to nie działa, bo liczy się cały przejazd, a nie moment pod bramką.

Mechanizm jest prosty. Pierwszy zestaw kamer stoi na początku odcinka, drugi na jego końcu. Oba odczytują tablicę rejestracyjną i zapisują czas wjazdu oraz wyjazdu. Z tych dwóch godzin i długości odcinka, zwykle od kilku do kilkunastu kilometrów, system wylicza średnią prędkość.

Jeśli przez większość trasy jedziesz za szybko, gwałtowne hamowanie tuż przed końcową kamerą prawie nie zmieni wyniku, bo czas przejazdu jest już „zrobiony”. Działa to też w drugą stronę: krótkie przyspieszenie przy wyprzedzaniu samo w sobie nie przesądza o wykroczeniu, o ile średnia z całego odcinka zostaje poniżej progu.

Czemu OPP uspokaja ruch skuteczniej niż fotoradar?

Przy fotoradarze kierowca zdejmuje nogę z gazu na kilkadziesiąt metrów, a potem wraca do swojego tempa. Odcinkowy pomiar trzyma go w ryzach przez kilka lub kilkanaście kilometrów, dlatego GITD uważa go za skuteczniejszy sposób poprawy bezpieczeństwa.

Inspekcja podaje też, że po wjeździe na kontrolowany fragment zdecydowana większość kierowców zwalnia i trzyma się limitu. Zgodnie z przepisami jedzie tam 99,8 proc. pojazdów. Te 482 tys. wykroczeń to więc mały ułamek wszystkich przejazdów, ale przy dużym ruchu i tak daje dziesiątki tysięcy spraw na jednym odcinku.

Pięć odcinków, na których wpada najwięcej kierowców

Jeśli na Wszystkich Świętych jedziesz na groby bliskich trasą ekspresową albo autostradą, sprawdź, czy po drodze nie masz któregoś z tych fragmentów. Tak wygląda ranking GITD za okres od stycznia do sierpnia 2026 r.:

  • na S2 między Warszawą a Zagórzem kamery złapały 37,9 tys. kierowców,
  • drugie miejsce zajmuje S6 na odcinku od Rościęcina do Niekanina, gdzie spraw było 34,2 tys.,
  • na S17 od Garwolina do Sulbin system naliczył 28,9 tys. naruszeń,
  • fragment S7 z Kępin do Woli Wacławowskiej to 20,1 tys. wezwań,
  • piątkę zamyka wrocławski odcinek A8 z wynikiem 18,4 tys.

Według GITD te liczby wynikają przede wszystkim z tego, ile aut przejeżdża danym odcinkiem: im większy ruch, tym więcej złapanych. W świąteczny weekend, gdy na trasach jest tłoczniej niż zwykle, łatwo dać się ponieść tempu sąsiedniego pasa. Na tych odcinkach najlepiej od pierwszej bramki ustawić tempomat na dozwoloną prędkość i nie liczyć na to, że zwolni się na końcu.

Źródło:

[1]

https://autokult.pl/tu-wpada-najwiecej-kierowcow-podali-najbardziej-zapracowany-opp,7344859018221600a

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

odcinkowy pomiar prędkości gitd mandaty punkty karne

Udostępnij artykuł

Michał Witkowski

Michał Witkowski

Nazywam się Michał Witkowski i od 6 lat zgłębiam świat motoryzacji. Moja pasja do samochodów zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowany dźwiękiem silników i designem pojazdów, postanowiłem, że chcę zrozumieć, co sprawia, że motoryzacja jest tak wyjątkowa. W mojej pracy koncentruję się na analizie nowinek technologicznych, przeglądach samochodów oraz trendach w branży. Staram się w przystępny sposób wyjaśniać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł z łatwością zrozumieć, co dzieje się w świecie motoryzacji. W moich artykułach stawiam na rzetelność i aktualność informacji, zawsze dokładnie sprawdzając źródła i porównując różne punkty widzenia. Chcę, aby moi czytelnicy czuli się pewnie w podejmowaniu decyzji związanych z motoryzacją, dlatego staram się przedstawiać wiedzę w sposób klarowny i zrozumiały. Cieszę się, że mogę dzielić się moimi spostrzeżeniami na stronie riccardomotosport.pl i mam nadzieję, że moje teksty będą dla Was inspiracją i pomocą w odkrywaniu fascynującego świata motoryzacji.

Napisz komentarz