Jeździsz A2 między Łodzią a Warszawą? Jeszcze w listopadzie wykonawcy ustawią na niej bariery i tymczasowe oznakowanie, a dopiero potem ruszą główne roboty. Utrudnienia zaczną się więc wcześniej, niż sugeruje start budowy, a trzeci pas w każdą stronę będzie oddawany etapami od końca 2027 do kwietnia 2028 roku.
Najpierw bariery, potem koparki
Marcin Amróz, który kieruje łódzkim oddziałem GDDKiA, zapowiedział, że roboty na głównym ciągu autostrady wystartują jeszcze w listopadzie. Zanim to nastąpi, wykonawcy muszą przygotować drogę do ruchu w czasie budowy. Na trasie pojawią się bariery, nowe znaki i elementy infrastruktury, które przejmą część samochodów, gdy fragment jezdni trafi pod prace.
Dla kierowcy to istotna różnica. Pierwszy kontakt z budową nie będzie wyglądał jak plac pełen maszyn, tylko jak zmieniony układ drogi, który pojawi się praktycznie z dnia na dzień. Sam jeżdżę tą trasą i wiem, że przy takim ruchu każda zmiana organizacji szybko odbija się na płynności jazdy.
Dlaczego A2 dostaje trzeci pas?
Według Generalnego Pomiaru Ruchu na rozbudowywanym odcinku jeździ od około 60 tys. pojazdów na dobę w okolicach Łodzi do prawie 100 tys. bliżej Warszawy. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak mówi wprost, że droga dochodzi do granicy przepustowości, a tłok przekłada się na bezpieczeństwo jadących.
Rozbudowa obejmie 92 km autostrady. Na 89 km dojdzie po jednym pasie w każdą stronę, więc na zdecydowanej większości trasy kierowcy dostaną trzy pasy na jezdnię. Inaczej będzie przy węźle Łódź Północ, gdzie krzyżują się A1 i A2. Tam nacisk położono na wymianę nawierzchni i nowocześniejsze oświetlenie.
GDDKiA ma już podpisane wszystkie cztery umowy, łącznie warte prawie 1,3 mld zł. Ostatnia dotyczy blisko 28 km między węzłami Łódź Północ i Łowicz. Ten fragment zbuduje Budimex za ponad 453 mln zł, a trzy pozostałe odcinki przypadły firmie Strabag.
Kiedy pojedziemy trzema pasami
Trzeciego pasa nie dostaniemy na całej trasie jednego dnia. Obecny harmonogram rozkłada oddawanie odcinków na kilka miesięcy:
- koniec 2027 roku: dwa odcinki,
- styczeń 2028 roku: kolejny odcinek,
- kwiecień 2028 roku: fragment położony najbliżej Łodzi.
W praktyce przez cały 2027 rok trzeba się liczyć z robotami na trasie, a najdłużej potrwają utrudnienia od strony Łodzi. Po zakończeniu prac A2 na tym odcinku ma zostać pierwszą w Polsce autostradą samowystarczalną energetycznie. Urządzenia drogowe zasili energia ze źródeł odnawialnych, wspierana przez magazyny energii.
Gdzie przygotowują objazdy
Równolegle z przygotowaniami na samej autostradzie trwają prace na drogach, które w czasie rozbudowy mają działać jako trasy alternatywne. Roboty prowadzone są m.in. w rejonie węzłów Wiskitki, Opacz i Pszczonów oraz na obwodnicy Sochaczewa.
Jeśli regularnie jeździsz między Łodzią a Warszawą, sprawdź już teraz, jak te miejsca leżą względem twojej trasy. Gdy na A2 pojawi się korek albo nowa organizacja ruchu, znajomość okolicznych dróg oszczędzi więcej nerwów niż ślepe zaufanie nawigacji.
Po wjeździe w strefę robót patrz przede wszystkim na tymczasowe oznakowanie. Układ pasów może się zmieniać w trakcie budowy, więc to, co pamiętasz z poprzedniego przejazdu, za tydzień może już nie obowiązywać.