Jako motocyklista z wieloletnim doświadczeniem, doskonale wiem, że nie ma nic lepszego niż odkrywanie Polski na dwóch kołach. Ten artykuł to mój osobisty przewodnik po tym, co sprawia, że trasa motocyklowa jest naprawdę "fajna" od krętych zakrętów po zapierające dech w piersiach widoki. Przygotowałem dla Was konkretne propozycje, praktyczne porady i inspiracje, które pomogą Wam zaplanować niezapomniane wyprawy, niezależnie od tego, czy szukacie asfaltowych winkli, czy szutrowych przygód.
Odkryj najlepsze trasy motocyklowe w Polsce gdzie szukać zakrętów i widoków?
- "Fajna trasa" to przede wszystkim kręte odcinki ("winkle"), malownicze krajobrazy, dobra nawierzchnia i małe natężenie ruchu.
- W Polsce znajdziesz legendarne trasy asfaltowe w Sudetach, Bieszczadach, na Mazurach czy Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
- Rośnie popularność tras szutrowych i off-roadowych, np. odcinków Trans Euro Trail (TET) na Podlasiu czy Pojezierzu Drawskim.
- Do planowania tras warto wykorzystać aplikacje takie jak Calimoto czy Google Maps oraz gotowe pliki GPX.
- Polscy motocykliści cenią sobie zarówno długie wyprawy, jak i krótkie, weekendowe wypady po najbliższej okolicy.

Co sprawia, że trasa motocyklowa jest naprawdę fajna?
Z mojego doświadczenia wynika, że "fajna trasa" to pojęcie, które dla każdego motocyklisty może oznaczać coś nieco innego, ale istnieją pewne uniwersalne kryteria, które sprawiają, że dany odcinek drogi zapada w pamięć. Przede wszystkim liczą się zakręty, czyli popularne "winkle" im ich więcej i im są bardziej płynne, tym większa frajda z jazdy. Ale to nie wszystko. Równie ważna jest jakość nawierzchni, która pozwala na swobodną, bezpieczną i dynamiczną jazdę. Do tego dochodzą malownicze krajobrazy, które cieszą oko i sprawiają, że każda chwila w siodle to prawdziwa przyjemność. Nikt nie lubi stać w korkach, dlatego małe natężenie ruchu to kolejny kluczowy element. Na koniec, możliwość zatrzymania się w ciekawych miejscach czy to punkty widokowe, zabytki, czy po prostu dobra miejscówka na kawę i coś do zjedzenia dopełnia obraz idealnej trasy.- Duża liczba zakrętów ("winkle"): To esencja motocyklowej jazdy, pozwalająca na dynamiczne prowadzenie i czerpanie radości z każdego metra.
- Dobra jakość nawierzchni: Gładki asfalt to podstawa komfortu i bezpieczeństwa, zwłaszcza przy większych prędkościach.
- Malownicze krajobrazy: Trasy widokowe, prowadzące przez góry, lasy, wzdłuż jezior czy morza, zawsze są w cenie.
- Małe natężenie ruchu: Swobodna jazda bez konieczności ciągłego hamowania i przyspieszania to czysta przyjemność.
- Dostępność ciekawych miejsc: Punkty widokowe, zabytki, restauracje czy kawiarnie, które umilą przerwę w podróży.
Planowanie to podstawa: Jakie aplikacje i narzędzia pomogą Ci znaleźć perełki?
Kiedyś planowanie trasy to była mapa w ręku i długie godziny nad stołem. Dziś, na szczęście, mamy do dyspozycji mnóstwo fantastycznych narzędzi, które ułatwiają znalezienie prawdziwych perełek. Jako Oliwier Laskowski, zawsze powtarzam, że dobre planowanie to połowa sukcesu udanej wyprawy. Dzięki nowoczesnym aplikacjom możemy nie tylko wytyczyć trasę, ale też sprawdzić jej charakter, przewidywany czas przejazdu, a nawet znaleźć alternatywne, bardziej kręte odcinki.
- Calimoto: To mój absolutny faworyt. Aplikacja stworzona z myślą o motocyklistach, która potrafi generować trasy pełne zakrętów, unikać autostrad i dróg szybkiego ruchu. Ma też świetną funkcję "round trip", która pozwala na szybkie zaplanowanie pętli z powrotem do punktu startowego.
- Google Maps: Niezastąpione do ogólnego planowania i sprawdzania punktów POI. Pamiętajcie, aby zawsze zaznaczyć opcję "unikaj autostrad", jeśli szukacie bardziej widokowych i krętych dróg.
- Dedykowane urządzenia GPS (Garmin, TomTom): Choć smartfony coraz częściej je zastępują, nadal są cenione za niezawodność, odporność na warunki atmosferyczne i specjalistyczne funkcje dla motocyklistów. Wiele z nich pozwala na wgrywanie plików GPX.
- Pliki GPX: To prawdziwy skarb! Coraz więcej motocyklistów dzieli się gotowymi trasami w formacie GPX. Wystarczy wgrać taki plik do nawigacji (czy to w telefonie, czy dedykowanym GPS-ie) i ruszyć w drogę. To ogromna oszczędność czasu i gwarancja, że jedziemy sprawdzoną, ciekawą trasą.
Bezpieczeństwo przede wszystkim: O czym pamiętać przed wyruszeniem w nieznane?
Zanim wyruszymy na podbój kolejnych zakrętów, zawsze przypominam o kwestiach bezpieczeństwa. W Polsce jakość dróg lokalnych i wojewódzkich systematycznie się poprawia, co jest świetną wiadomością dla nas, motocyklistów. Coraz więcej odcinków jest świeżo wyremontowanych, oferując gładką nawierzchnię i dobrą przyczepność. Jednakże, nie wszędzie jest idealnie. Szczególnie na mniej uczęszczanych drogach, zwłaszcza w górach (np. w Sudetach czy Beskidach) oraz na wschodzie kraju (Bieszczady, Roztocze), warto zachować szczególną ostrożność. Możemy tam natknąć się na odcinki w remoncie, nawierzchnię zniszczoną przez warunki atmosferyczne, piasek na zakrętach, a nawet dziury czy koleiny. Zawsze skanujcie drogę wzrokiem, przewidujcie zagrożenia i dostosowujcie prędkość do panujących warunków. Pamiętajcie, że bezpieczeństwo to podstawa udanej przygody!
Polska na dwóch kołach: Najlepsze trasy od gór po jeziora
Polska to kraj niezwykle zróżnicowany, jeśli chodzi o krajobrazy i, co za tym idzie, o trasy motocyklowe. Od majestatycznych gór na południu, przez dzikie ostępy wschodu, po malownicze jeziora północy każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jako Oliwier Laskowski, z przyjemnością zabieram Was w podróż po moich ulubionych regionach, gdzie kręte drogi i zapierające dech w piersiach widoki czekają na odkrycie. Przygotujcie się na solidną dawkę inspiracji!

Południe Polski dla fanów adrenaliny: Sudety i Beskidy
Jeśli kochacie dynamiczną jazdę, ostre zakręty i zapierające dech w piersiach górskie krajobrazy, południowa Polska to Wasz raj. Sudety i Beskidy oferują trasy, które zadowolą nawet najbardziej wymagających motocyklistów.
Jedną z ikon regionu jest bez wątpienia Droga Stu Zakrętów (DW387), biegnąca między Radkowem a Kudową-Zdrojem. To prawdziwa gratka dla miłośników "winkli" jak sama nazwa wskazuje, znajdziecie tu ich mnóstwo, a każdy kolejny dostarcza niezapomnianych wrażeń. Droga wije się przez Park Narodowy Gór Stołowych, oferując przy tym fantastyczne widoki.
Nieco dalej, w Karkonoszach, czeka na Was Autostrada Sudecka choć nazwa może mylić, to wcale nie jest autostrada, a malownicza trasa z licznymi zakrętami i podjazdami, prowadząca przez serce Sudetów. Warto również wspomnieć o Przełęczy Puchaczówka, która oferuje nie tylko piękne widoki, ale i satysfakcjonujące zakręty.
Przenosząc się w Beskid Śląski, nie można pominąć legendarnych przełęczy: Przełęczy Salmopolskiej i Kubalonki. To klasyki, które każdy motocyklista powinien zaliczyć. Kręte podjazdy, zjazdy i piękne panoramy Beskidów sprawiają, że to idealne miejsca na weekendowe wypady. Drogi są tu zazwyczaj w dobrym stanie, co pozwala na pełne wykorzystanie potencjału motocykla.

Magia dzikiego wschodu: Bieszczady i Roztocze
Dla tych, którzy szukają dzikiej przyrody, spokoju i kultowych tras, wschód Polski ma do zaoferowania prawdziwe perełki. Bieszczady i Roztocze to regiony, które urzekają swoim urokiem i pozwalają poczuć prawdziwą wolność.Absolutnym must-have każdego motocyklisty jest Wielka Pętla Bieszczadzka. To trasa o długości około 144 km, która prowadzi przez najpiękniejsze zakątki Bieszczad. Kręte drogi, dzikie lasy, malownicze doliny i widoki na połoniny to wszystko sprawia, że jest to jedna z najbardziej kultowych tras w Polsce. Warto zaplanować na nią cały dzień, zatrzymując się w punktach widokowych, odwiedzając cerkwie i delektując się lokalną kuchnią. Jeśli macie mniej czasu, Mała Pętla Bieszczadzka stanowi intensywną, ale równie satysfakcjonującą alternatywę.
Roztocze to z kolei region, który oferuje nieco inny charakter jazdy. Tutaj znajdziecie spokój, kręte drogi wijące się wśród lasów i pól, a także urokliwe miasteczka. To idealne miejsce na relaksującą przejażdżkę, połączoną z odkrywaniem piękna przyrody i lokalnej architektury. Roztoczańskie szlaki są mniej znane niż bieszczadzkie pętle, co sprawia, że są mniej zatłoczone i pozwalają na prawdziwe odprężenie w siodle.
Północne perły: Mazury i Kaszuby
Jeśli marzycie o relaksujących przejażdżkach w otoczeniu jezior, lasów i malowniczych krajobrazów, północ Polski ma dla Was wiele do zaoferowania. Mazury i Kaszuby to regiony, które idealnie nadają się na spokojne wyprawy motocyklowe, połączone z podziwianiem natury.
Na Mazurach, trasy wokół Wielkich Jezior Mazurskich to prawdziwa gratka. Drogi często prowadzą tu wzdłuż brzegów jezior, przez urokliwe wioski i gęste lasy. Nie znajdziecie tu może tak ostrych zakrętów jak w górach, ale płynne łuki i piękne widoki rekompensują to z nawiązką. To idealne miejsce na weekendowy wypad, połączony z żeglowaniem, kajakarstwem czy po prostu relaksem nad wodą.
Kaszuby z kolei słyną z "Szwajcarii Kaszubskiej" regionu pagórkowatego, pełnego jezior i lasów, który oferuje zaskakująco kręte drogi. "Droga Kaszubska" to jedna z tych tras, którą każdy motocyklista powinien przejechać. Malownicze widoki, liczne wzniesienia i zjazdy oraz urokliwe miejscowości sprawiają, że jazda tutaj to czysta przyjemność. Warto zatrzymać się w Kościerzynie, Kartuzach czy Wdzydzach Kiszewskich, aby poczuć lokalny klimat i spróbować regionalnych specjałów.
Szlakiem historii i zamków: Jura Krakowsko-Częstochowska
Jura Krakowsko-Częstochowska to region, który w niezwykły sposób łączy pasję do jazdy motocyklowej z odkrywaniem historii i podziwianiem unikatowych krajobrazów. To idealne miejsce na wyprawę, podczas której każdy kilometr to nie tylko przyjemność z jazdy, ale i podróż w czasie.
Główną atrakcją jest oczywiście Szlak Orlich Gniazd, który na dwóch kołach nabiera zupełnie nowego wymiaru. Drogi wiją się tu między wapiennymi ostańcami, prowadząc od zamku do zamku. Ojców, Ogrodzieniec, Mirów, Bobolice to tylko niektóre z warowni, które warto odwiedzić. Trasa jest pełna zakrętów, podjazdów i zjazdów, a widoki na skaliste krajobrazy i ruiny zamków są naprawdę imponujące. To świetna propozycja na jednodniowy lub dwudniowy wypad.
Oprócz zamków, Jura oferuje również inne, nietypowe atrakcje. Pustynia Błędowska, nazywana "Polską Saharą", to unikatowy krajobraz, który zaskakuje swoim rozmiarem i egzotyką. Okolice Olkusza i Zawiercia również kryją wiele ciekawych, krętych dróg, które pozwalają na swobodną jazdę i odkrywanie urokliwych zakątków. To region, który udowadnia, że Polska ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko górskie przełęcze czy jeziora.
Poza asfaltem: Trasy szutrowe i ADV dla poszukiwaczy przygód
W ostatnich latach obserwuję, jak rośnie popularność motocykli typu adventure i, co za tym idzie, zainteresowanie trasami szutrowymi i off-roadowymi. To zupełnie inny wymiar motocyklowej przygody zamiast gładkiego asfaltu, mamy do czynienia z leśnymi duktami, polnymi drogami i szutrami, które pozwalają na prawdziwe odkrywanie Polski poza utartymi szlakami. Jeśli macie motocykl ADV i szukacie czegoś więcej niż tylko asfaltowych "winkli", ta sekcja jest dla Was.
Trans Euro Trail (TET): Jak odkryć Polskę poza asfaltem?
Trans Euro Trail (TET) to globalna sieć tras szutrowych i off-roadowych, która przecina całą Europę, w tym również Polskę. To gotowa propozycja na dłuższe wyprawy w terenie, stworzona przez motocyklistów dla motocyklistów. Polski odcinek TET to setki kilometrów dróg, które prowadzą przez malownicze, często dzikie tereny, z dala od cywilizacji. To idealna opcja dla tych, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności w jeździe po szutrze i doświadczyć prawdziwej przygody. Pliki GPX z trasą są dostępne online, co ułatwia planowanie i nawigację.
Podlaski odcinek TET: Szutrowy raj i spotkanie z dziką przyrodą
Z mojego punktu widzenia, podlaski odcinek TET to prawdziwy szutrowy raj. Prowadzi przez Puszczę Białowieską, Puszczę Knyszyńską i liczne tereny o wyjątkowych walorach przyrodniczych. To miejsce, gdzie można spotkać dziką zwierzynę, poczuć bliskość natury i doświadczyć jazdy w niemal dziewiczym terenie. Drogi są tu zróżnicowane od ubitych szutrów, przez piaszczyste odcinki, po leśne ścieżki. To wyzwanie, ale i niesamowita nagroda w postaci niezapomnianych widoków i poczucia prawdziwej wolności.
Pojezierze Drawskie: Setki kilometrów leśnych duktów dla poszukiwaczy przygód
Kolejnym regionem, który doskonale nadaje się do eksploracji poza asfaltem, jest Pojezierze Drawskie. Znajdziecie tu setki kilometrów leśnych duktów, które wiodą przez malownicze tereny pełne jezior i lasów. To idealne miejsce dla poszukiwaczy przygód na motocyklach ADV, którzy cenią sobie spokój, ciszę i możliwość jazdy z dala od utartych szlaków. Trasy są tu zazwyczaj łatwiejsze niż w górach, ale nadal wymagają uwagi i odpowiedniego przygotowania. To świetna alternatywa dla tych, którzy chcą spróbować jazdy po szutrze, ale niekoniecznie od razu rzucać się na głęboką wodę.
Weekend na dwóch kołach: Gotowe plany na krótkie wypady
Nie zawsze mamy czas na długie, kilkudniowe wyprawy. Czasem potrzebujemy szybkiego resetu, ucieczki od codzienności na jeden lub dwa dni. Właśnie dlatego tak dużą popularnością cieszą się tzw. "jednodniówki" i "dwudniówki". Jako Oliwier Laskowski, przygotowałem dla Was kilka gotowych planów na weekendowe wypady, które pozwolą Wam maksymalnie wykorzystać krótki czas i naładować baterie na kolejny tydzień.
Weekend w Sudetach: Plan podróży krok po kroku (z plikiem GPX)
Sudety to idealne miejsce na intensywny weekend pełen zakrętów i górskich widoków. Oto propozycja dwudniowej pętli, którą z powodzeniem możecie zrealizować, korzystając z gotowego pliku GPX:
- Dzień 1: Wrocław Radków Kudowa-Zdrój Duszniki-Zdrój (ok. 200 km). Wyruszamy z Wrocławia w kierunku Radkowa, by wjechać na legendarną Drogę Stu Zakrętów (DW387). Po przejechaniu tego kultowego odcinka, kierujemy się do Kudowy-Zdroju na kawę i krótki spacer. Następnie, przez malownicze drogi, docieramy do Dusznik-Zdroju, gdzie planujemy nocleg.
- Dzień 2: Duszniki-Zdrój Przełęcz Puchaczówka Międzygórze Kłodzko Wrocław (ok. 220 km). Po śniadaniu ruszamy w kierunku Przełęczy Puchaczówka, podziwiając widoki i ciesząc się zakrętami. Zjeżdżamy do Międzygórza, by zobaczyć Wodospad Wilczki, a następnie przez Kłodzko wracamy do Wrocławia, podsumowując weekend pełen wrażeń.
Dwudniowa pętla po Jurze: Zamki, skały i najlepsze punkty widokowe
Jura Krakowsko-Częstochowska to doskonały wybór na weekendowe połączenie jazdy z odkrywaniem historii. Ten plan pozwoli Wam zobaczyć najciekawsze miejsca:
- Dzień 1: Kraków Ojców Pieskowa Skała Ogrodzieniec (ok. 100 km). Zaczynamy w Krakowie i kierujemy się do Ojcowa, gdzie zwiedzamy Zamek i Maczugę Herkulesa. Następnie przejeżdżamy do Pieskowej Skały, podziwiając Zamek i Bramę Krakowską. Dzień kończymy w Podzamczu, zwiedzając imponujące ruiny Zamku Ogrodzieniec, gdzie planujemy nocleg.
- Dzień 2: Ogrodzieniec Pustynia Błędowska Mirów Bobolice Częstochowa (ok. 120 km). Po śniadaniu ruszamy na Pustynię Błędowską, by podziwiać unikatowy krajobraz. Następnie odwiedzamy urokliwe zamki w Mirowie i Bobolicach. Przez kręte drogi Jury kierujemy się do Częstochowy, kończąc naszą historyczno-motocyklową przygodę.
Szybki wypad w Bieszczady: Jak maksymalnie wykorzystać 48 godzin?
Bieszczady to region, który wymaga czasu, ale nawet w 48 godzin można poczuć jego magię. Oto propozycja intensywnego weekendu:
- Dzień 1: Przemyśl Ustrzyki Dolne Ustrzyki Górne Wetlina (ok. 150 km). Zaczynamy w Przemyślu i kierujemy się do Ustrzyk Dolnych, a następnie wjeżdżamy na Wielką Pętlę Bieszczadzką. Przejeżdżamy przez Ustrzyki Górne, podziwiając widoki na połoniny, i docieramy do Wetliny, gdzie planujemy nocleg. Warto zrobić sobie krótki spacer po okolicy.
- Dzień 2: Wetlina Cisna Solina Lesko Przemyśl (ok. 180 km). Po śniadaniu kontynuujemy jazdę Wielką Pętlą, przejeżdżając przez Cisną. Następnie kierujemy się do Soliny, by zobaczyć słynną zaporę i zjeść obiad nad jeziorem. Przez Lesko wracamy do Przemyśla, zabierając ze sobą niezapomniane wspomnienia z dzikich Bieszczad.
Stwórz własną trasę: Jak zaplanować idealną podróż od podstaw?
Gotowe plany są świetne, ale prawdziwa satysfakcja przychodzi, gdy stworzymy własną, idealnie dopasowaną do naszych preferencji trasę. Jako Oliwier Laskowski, zachęcam Was do eksperymentowania i samodzielnego odkrywania. To właśnie w procesie planowania często rodzą się najlepsze pomysły i najbardziej niezapomniane przygody. Poniżej przedstawiam mój sprawdzony schemat, który pomoże Wam zaplanować podróż od podstaw.
Krok 1: Wybór regionu i głównych atrakcji od czego zacząć?
Pierwszym krokiem jest zawsze wybór regionu, który nas interesuje. Czy marzycie o górskich zakrętach, jeziorach, a może historycznych zamkach? Kiedy już zdecydujecie, gdzie chcecie jechać, pomyślcie o głównych atrakcjach, które chcecie zobaczyć. Czy to konkretny zamek, punkt widokowy, wodospad, czy może urokliwe miasteczko? Zaznaczcie te punkty na mapie będą one Waszymi kotwicami, wokół których zbudujecie całą trasę. To fundament, który pozwoli Wam nadać kierunek Waszej przygodzie.
Krok 2: Łączenie punktów w spójną całość techniki i triki w Google Maps i Calimoto
Kiedy macie już wybrane kluczowe punkty, czas połączyć je w spójną, motocyklową całość. Tutaj z pomocą przychodzą aplikacje takie jak Google Maps i Calimoto. Moja technika polega na tym, aby nie tylko połączyć punkty najkrótszą drogą, ale szukać tych bardziej krętych i widokowych.
- W Google Maps zawsze zaznaczajcie opcję "unikaj autostrad". Często prowadzi to do odkrywania malowniczych dróg lokalnych.
- W Calimoto wykorzystajcie funkcję "kręte drogi" lub "super kręte drogi" aplikacja sama zaproponuje Wam najciekawsze odcinki.
- Dodawajcie punkty pośrednie (waypoints) w miejscach, które wyglądają interesująco na mapie nawet jeśli nie ma tam konkretnej atrakcji, może to być po prostu fajny odcinek drogi.
- Zwracajcie uwagę na kolorystykę dróg na mapie często jaśniejsze kolory oznaczają drogi lokalne, które bywają bardziej kręte i mniej uczęszczane.
- Po wytyczeniu trasy, zawsze przejedźcie ją wirtualnie, używając funkcji podglądu, aby ocenić jej charakter i upewnić się, że spełnia Wasze oczekiwania.
Przeczytaj również: Mazury motocyklem: Gotowe trasy, porady i widoki, które pokochasz!
Krok 3: Ostatnie szlify gdzie szukać informacji o jakości dróg i ukrytych perełkach?
Zanim wyruszycie, warto poświęcić chwilę na ostatnie szlify. To etap, w którym zbieram dodatkowe informacje, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla komfortu i bezpieczeństwa podróży. Jakość dróg potrafi się zmieniać, dlatego zawsze staram się być na bieżąco.
- Fora motocyklowe i grupy w mediach społecznościowych: To kopalnia wiedzy! Zapytajcie innych motocyklistów o stan dróg na planowanej trasie. Często dostaniecie świeże informacje o remontach, piasku na zakrętach czy innych niespodziankach.
- Lokalne portale turystyczne: Mogą zawierać informacje o atrakcjach, o których nie wiedzieliście, a także o lokalnych wydarzeniach czy gastronomii.
- Google Street View: Przed wyjazdem sprawdźcie newralgiczne odcinki trasy, zwłaszcza te, które wyglądają na mapie na bardzo kręte lub położone na uboczu. Pozwoli to ocenić nawierzchnię i ewentualne pułapki.
- Rozmowy z lokalnymi motocyklistami: Jeśli macie taką możliwość, pogadajcie z kimś, kto mieszka w danym regionie. Nikt nie zna terenu lepiej niż miejscowi, którzy często wskażą Wam "ukryte perełki" najlepsze punkty widokowe, mało znane, kręte drogi czy klimatyczne knajpki z lokalnym jedzeniem.
